Poczucie własnej wartości


Wszyscy rodzice i nauczyciele  chcieliby, żeby ich dzieci i podopieczni wyrosły na szczęśliwych, odpowiedzialnych i  samodzielnych ludzi. Warunkiem takiego dobrostanu w życiu jest poczucie własnej wartości - samoświadomość i akceptacja siebie samego takim jakim jestem. Człowiek nie musi być wszechstronnie utalentowany ani nawet szczególnie uzdolniony w konkretnym obszarze. W zupełności wystarczy, jeśli jest uczciwym i empatycznym człowiekiem i realizuje siebie zawodowo, rodzinnie i społecznie.
To, czy poczucie własnej wartości rozwinie się i będzie stanowić podstawę funkcjonowania człowieka, zależy od otoczenia i warunków, w jakich rozwija się dziecko, od postaw i zachowań otaczających go dorosłych i sposobu zaspokajania potrzeb.
Poczucia własnej wartości nie należy utożsamiać z wiarą w siebie. Wiara w siebie zakłada, że podejmuję wyzwania i jestem gotowa do podjęcia rywalizacji. Poczucie własnej wartości pozwala akceptować siebie i dokonywać adekwatnej samooceny bez potrzeby porównywania się z innymi. 

Rozwój dziecka
W miarę rozwoju dziecka  stają przed nim nowe zadania i wyzwania. Zgodnie z koncepcją rozwoju psychospołecznego Erika Eriksona[1] zadania rozwojowe  zależą od wieku dziecka i warunkują jego dalszy rozwój.  Niezaspokojenie w wyniku wystąpienia czynników ryzyka potrzeb sprawia, że w dalszych etapach dziecko może mieć problem z podejmowaniem kolejnych wyzwań. Jednocześnie w kolejnych etapach życia znaczenie zaspokojenia potrzeb z poprzedniego etapu może nieco maleć, ale nadal istnieje!

0 – 1,5 roku               
Zadanie rozwojowe:
  •         zaufanie do otoczenia
  •         poczucie bezpieczeństwa      

Zachowanie dziecka:
  • dziecko nawiązuje interakcje z opiekunami
Potrzeby:
  •        bliskość fizyczna i emocjonalne ciepło
  •         obecność troskliwego opiekuna i jego uwaga skierowana na dziecko
  •         dobre relacje między dorosłymi (brak konfliktów)

Deficyty rozwojowe wynikające z niezaspokojenia potrzeb:
  •         nieufność
  •         brak poczucia bezpieczeństwa
  •         lęk


1,5 – 3 lata    
Zadanie rozwojowe:
  •        autonomia, niezależność
  •         bycie kompetentną i wartościową osobą
  •         ufność wobec siebie
  •      poczucie sprawstwa  

Zachowanie dziecka
  •         dziecko rozpoczyna przypadkową eksplorację i manipulowanie przedmiotami (czasem ludźmi

Potrzeby:
  •      adekwatne do sytuacji stawianie granic
  •          niekrytykowanie dziecka jako osoby
  •      oczekiwania odpowiednie do możliwości dziecka (m.in.  dotyczące treningu czystości)

Deficyty rozwojowe wynikające z niezaspokojenia potrzeb:
  •         wstyd
  •         zwątpienia w siebie
  •         zniechęcenie do wysiłków i wytrwałości w radzeniu sobie z nowymi zadaniami
  •         poczucie niemożności kontrolowania zdarzeń

3 – 6 lat                     
Zadanie rozwojowe
  •         poczucie wolności
  •         poczucie własnej wartości
  •      wiara w siebie jako inicjatora, twórcy

Zachowanie dziecka
  •          dziecko inicjuje działania intelektualne i motoryczne        

Potrzeby:
  •          wzmacnianie inicjatywy dziecka
  •       stawianie wyzwań
  •       akceptacja (brak nadmiernej krytyki)
  •          oczekiwania zgodne z możliwościami dziecka        

Deficyty rozwojowe wynikające z niezaspokojenia potrzeb:
  •         poczucie winy
  •         brak poczucia własnej wartości


6 lat – okres dojrzewania    
Zadanie rozwojowe
  •          poczucie kompetencji           

Zachowanie dziecka
  •         systematyczny rozwój kompetencji
  •          zdobywanie sprawności intelektualnych i motorycznych
  •          rozwój kompetencji społecznych poprzez interakcję z rówieśnikami

Potrzeby:
  •          oczekiwania adekwatne do możliwości dziecka
  •          brak krytyki dziecka jako osoby
  •          docenianie pracy i wysiłku dziecka
  •          możliwość uczenia się na błędach

Deficyty rozwojowe wynikające z niezaspokojenia potrzeb:
  •          negatywna ocena własnych kompetencji i skuteczności
  •          poczucie niższości
  •          brak poczucia własnej wartości


Adolescencja
Zadanie rozwojowe:
  •          poczucie niezależności
  •          odkrycie własnej tożsamości

Zachowanie dziecka:
  •          odgrywanie różnych ról społecznych przed odmienną publicznością w coraz bogatszym świecie społecznym
  •         eksperymentowanie i bunt

Potrzeby:
  •          zrozumienie i uznanie ze strony dorosłych,
  •          brak nadopiekuńczość,
  •          tolerancja dla odmienności  

Deficyty rozwojowe wynikające z niezaspokojenia potrzeb:
  •         zmienne, niejasne poczucie siebie


Potrzeby
Potrzeby rozwojowe, których zaspokojenie buduje poczucie własnej wartości, nie przestają istnieć, gdy dziecko idzie do przedszkola lub do szkoły. Dlatego nauczyciele powinni pamiętać o nich i dysponować wiedzą na temat sposobów ich zaspokajania oraz umiejętnościami umożliwiającymi właściwe postępowanie.  Do najważniejszych potrzeb należą:
1.      Potrzeba bezpieczeństwa i ufności
2.      Potrzeba inicjatywy
3.      Potrzeba autonomii i kontroli
4.      Potrzeba kompetencji
5.      Potrzeba uznania i zauważenia
6.      Potrzeba przynależności

1. Zaspokajanie potrzeby bezpieczeństwa i ufności

(m. in. zależność, opieka, oparcie, spokój, wygoda i wolność od strachu, pewność, że jest się akceptowanym np. w domu czy w zespole klasowym):
  •         Uczeń pracuje w różnych konfiguracjach z innymi uczniami.
  •         Nauczyciel pomaga uczniom rozwiązywać konflikty.
  •         Nauczyciel jest przewidywalny.
  •         Reguły/zasady są zrozumiałe.
  •         Nauczyciel jest ciepły i opiekuńczy.
  •         Akceptujące towarzyszenie w odkrywaniu, badaniu świata.

  1. 2.  Zaspokajanie potrzeby inicjatywy
(m. in. potrzeba inicjowania aktywności, podejmowania decyzji, planowania działań, poczucie sprawstwa):
  •          Rozwijanie zdolności samoobserwacji.
  •          Stwarzanie okazji do działania.
  •         Stwarzanie możliwości podejmowania decyzji, kierowania sobą, wyboru dróg rozwiązań.
  •          Pokazywanie wielu dróg rozwiązań.
  •          Pokazywanie, jak pogodzić interesy dziecka z interesami innych ludzi.
       3. Zaspokajanie potrzeby autonomii i kontroli
(m. in. kontrola nad własnymi zadaniami, nad życiem, samodzielności, niezależności, uznania indywidualnych potrzeb)
  •         Wspólne ustalanie reguł.
  •         Współdecydowanie np. o terminie sprawdzianu, formie sprawdzania wiedzy.
  •         Docenienie samodzielności.
  •      Dostarczanie okazji do podejmowania wyborów i doświadczania ich konsekwencji.
  •         Uczenie rozumienia emocji. Wyjaśnianie ich znaczenia.

     4. Zaspokajanie potrzeby kompetencji
(m. in. potrzeba stawiania przed sobą celów i ich osiągania, zdobywania wiedzy i umiejętności, zaradności, skuteczności, zdobycia uznania, osiągania pozytywnych rezultatów, robienia rzeczy dobrze, pracowitości):
  •         Okazanie zainteresowania rzeczami, które uczeń ceni i potrafi.
  •         Rozpoznanie i podkreślanie jego mocnych stron.
  •         Podkreślanie, co uczeń potrafi.
  •         Nagradzanie cierpliwości i wytrwałości.
  •         Uczenie współpracy w grupie i pełnienia ról społecznych.

    5. Zaspokajanie potrzeby uznania i zauważenia
(m. in. poczucie własnej wartości, wiara w siebie, zaufanie do siebie, wiara w swoje możliwości, kompetencja):
  •         Zachęcanie do komunikowania się.
  •         Wysłuchanie i zauważenie, że wkład ucznia w pracę klasy jest ważny.
  •         Stwarzanie okazji do rozwijania samoświadomości i wiary we własne siły.
   6.  Zaspokajanie potrzeby przynależności
(m. in. przynależności do grupy, „lubienia” w klasie, sympatii ze strony nauczycieli, więzi):
  •        Powierzanie ważnych ról i zadań
  •         Uczestniczenie w formach zajęć grupowych w szkole lub poza szkołą (zawody, konkursy, koła zainteresowań itp..)
  •      Okazywanie szacunku
  •          Okazywanie akceptacji
  •          Docenianie przez dorosłych i rówieśników.
  •       Stwarzanie okazji do doświadczenia powodzenia w jakiejś dziedzinie



[1]  Erik Erikson, Dzieciństwo i społeczeństwo, Warszawa 2000.

Studium przypadku - list prywatny

Temat:  List prywatny
Klasa: 4,5,6 (grupa mieszana)
Lekcje można przeprowadzić w klasie 4, 5 lub 6


            1. Określenie celów lekcji:
Cele nauczyciela: (Które  wymagania podstawy programowej zostaną na lekcji zrealizowane?)
I. Odbiór wypowiedzi i wykorzystanie zawartych w nich informacji.
1. Czytanie i słuchanie. Uczeń:
1) sprawnie czyta teksty głośno i cicho.
III. Tworzenie wypowiedzi.
1. Mówienie i pisanie. Uczeń:
5) tworzy wypowiedzi pisemne w następujących formach gatunkowych: list, opis przedmiotu, krajobrazu, zaproszenie.
6) stosuje w wypowiedzi pisemnej odpowiednią kompozycję i układ graficzny zgodny z wymogami danej formy gatunkowej (w tym wydziela akapity);
2. Świadomość językowa. Uczeń:
5) pisze poprawnie pod względem ortograficznym
6) poprawnie używa znaków interpunkcyjnych: kropki, przecinka, znaku zapytania, cudzysłowu, dwukropka, nawiasu, znaku wykrzyknika;
7) operuje słownictwem z określonych kręgów tematycznych (środowisko przyrodnicze i społeczne).
Ponadto: pobudzenie uczniów do docenienia miejsca, w którym mieszkają, jego walorów przyrodniczych i konotacji historycznych.
Cel dla ucznia (Jak wymagania podstawy programowej ująć w strefie najbliższego rozwoju ucznia? W jaki sposób sformułować cel w sposób zrozumiały i zachęcający ucznia do pracy?)
Napiszemy list – zaproszenie do naszej miejscowości

           2. Kryteria osiągnięcia celu (nacobezu - na co będziemy zwracać uwagę, by ocenić, czy i na ile cel został osiągnięty):
1.       Wyjaśnisz, z jakich części składa się list, zastosujesz formę listu
2.       Wyjaśnisz, jakie zwroty powinny znaleźć się w liście, zastosujesz je w praktyce
3.       Wymienisz minimum trzy powody, dla których warto  odwiedzić Twoją miejscowość
4.       We właściwy sposób zapiszesz zwroty grzecznościowe
5.       List składa się z min. 10 zdań (kl. 4)/ 14 zdań (kl. 5)/18 zdań (kl. 6)

Wprowadzenie do tematu (5-10 min)
          3. Motywowanie:
W jaki sposób  pobudzę ciekawość uczniów? Ustawienie ławek do pracy w czteroosobowych grupach. Na każdym stoliku znajduje się metodnik oraz jeden egzemplarz listu (w załączeniu).
Jak wzbudzę w uczniach pozytywne emocje? Uśmiech, poznanie uczniów poprzez przygotowane wcześniej patyczki. Wyjaśnienie, że dziś napiszemy list - zaproszenie ich rówieśników do ich miejscowości
Jakie osobiste doświadczenia uczniów łączą się z zakresem wiedzy i umiejętności związanych z lekcją? Jak mogę nawiązać do tych doświadczeń? Uczniowie znają swoją miejscowość, część z nich zna zasady pisania listu.
Jak  nawiążę do ich już posiadanej wiedzy? Jakie zadam pytania?
Czy warto przyjecać do waszej miejscowości? Dlaczego tak/nie? W jaki sposób zachęcicie rówieśników do odwiedzenia Waszej miejscowości?  (pytanie kluczowe)

         4. Sposób podania informacji i angażowania uczniów:
W jaki sposób  wyjaśnię cele, umiejętności i treści do opanowania przez uczniów? 
Jakie informacje (wiedzę) podam uczniom przed wykonaniem zadania?
W jaki sposób wprowadzę nowe pojęcia?
Jakiego rodzaju  przykładowe prace  (analogiczne do tych, jakie będą wykonywać w części praktycznej lekcji) przedstawię uczniom?
           1. Przedstawienie celu lekcji. Wyjaśnienie sposobu korzystania z metodników (żółta kartka – pracujemy, czerwona – mamy pytanie, zielona – skończyliśmy). Wprowadzenie zasady podniesionej ręki. 2 min.
           2. Uczniowie czytają list (np.  „List od Ziemi”)  w grupach zróżnicowanych wiekowo. Polecenie: „Przeczytajcie list i zastanówcie się w grupach, z jakich elementów składa się list”. Propozycje zapiszcie na kartce.
W trakcie czytania przez uczniów listu i dyskusji w grupach nauczycielka zapisuje na tablicy nacobezu. Jednocześnie sprawdza, czy nie pokazały się czerwone lub zielone kartki. Reaguje na kartki czerwone  - udziela odpowiedzi na pytania uczniów. 5 min
3.       3. Kiedy pierwsza grupa sygnalizuje zakończenie pracy losuję pierwsza osobę do odpowiedzi na pytanie „Co zawiera list?”. Odpowiedź nauczycielka zapisuje na narysowanej na tablicy „kartce” w odpowiednim miejscu. Osoba, która podała pierwszą informacje losuje następnego ucznia. Każda odpowiedź jest doceniona. 3 min.
4.       Podsumowanie zapisów na tablicy. List od Ziemi nie zawiera akapitów. Pytanie do uczniów: „W jaki sposób w liście „pokażemy” wstęp, rozwinięcie i zakończenie?” (nawiązanie do wiedzy uczniów na temat akapitów).  Rozmowa w grupach – losowanie ucznia do odpowiedzi. 2 min
Po tym fragmencie lekcji na części tablicy znajduje się schemat listu.
Razem – 12 min

Część praktyczna (warsztatowa) 30-40 min
2.       Zadanie
Jakiego rodzaju zadanie związane z przetworzeniem, rozwinięciem i uzupełnieniem informacji przedstawię uczniom? W jaki sposób uczniowie zaprezentują efekty swojej  pracy? 
W  jaki sposób zaprezentuję modele i strategie, które uczniowie będą wykorzystywać  w czasie wykonywania zadań?
W jaki sposób sprawdzę, czy klasa zrozumiała zadanie?
W jaki sposób uwzględnię integrowanie różnych stylów uczenia się? 
Jak będą pracować uczniowie (indywidualnie, w parach lub grupach)?  W jaki sposób podzielę uczniów na grupy (dobiorę w pary)?
W jaki sposób uwzględnię potrzeby różnych grup uczniów w tym specjalne potrzeby edukacyjne?

  1. Zmiana grup. Nauczycielka prosi dzieci,  by zajęły miejsca w trzy-czteroosobowych grupach uczniów z jednej klasy. Przedstawia  nacobezu zapisane na tablicy i wyjaśnia, że ich zadanie polegać będzie na napisaniu listu do rówieśników lub rówieśnika i zaproszenie ich/jego/jej  do naszej miejscowości.  Sprawdzenie za pomocą świateł drogowych, czy polecenie jest jasne. 2 min.
  2. Rozmowa w grupach na temat: Dlaczego warto odwiedzić naszą miejscowość? W czasie rozmowy w grupach nauczycielka podchodzi do grup i dopytuje oraz podpowiada (np. „pomyślcie o różnych porach roku”). Podniesiona ręka. 3 min 
  3. Burza mózgów (zapisuje na tablicy wszystkie propozycje uczniów, doceniając każdą nich). 3 min 20
  4. Uczniowie w grupach piszą list zgodnie z nacobezu. Metodniki do  sygnalizowania problemów.  Po pewnym czasie (obserwacja tempa pracy uczniów i dynamiki ich zaangażowania w pracę nauczycielka stosuje zasadę podniesionej ręki i  określa czas na dokończenie zadania – 4 obroty klepsydry (ok. 3 minut). 13 min
  5. Ocena koleżeńska. W zależności od sytuacji i liczby grup – prace oceniają grupy z tej samej klasy/ prace oceniają uczniowie starszej klasy, a najmłodsi razem z nauczycielem – listy najstarszych uczniów. Zadaniem oceniających jest znalezienie tylko zgodnych z nacobezu elementów i zaznaczenie plusem przy cyferkach:
1)       forma listu
2)       właściwie zapisane zwroty grzecznościowe
3)        minimum trzy powody, dla których warto  odwiedzić moją miejscowość
4)       poprawność językowa i ortograficzna
5)       list składa się z min. 10 zdań (kl. 4)/ 14 zdań (kl. 5)/18 zdań (kl. 6) 5 min
  1. Oddanie listów autorom. Informacja zwrotna dla nauczyciela – grupy sygnalizują poprzez głosowanie, które nacobezu zostały ocenione plusem.  2 min
  2. Poprawienie listów przez grupy. Grupy odczytują swój list. Nauczycielka zbiera prace uczniów. 7 min
  3. Podziękowanie za pracę na lekcji. 2 min.

3.       Materiały i modyfikacje:
Jakie zastosuję zróżnicowane materiały i zadania?
Jakie materiały dodatkowe, pomoce dydaktyczne przygotuję dla uczniów?




4.       Monitorowanie i wspieranie
W jaki sposób będę monitorować pracę uczniów?
Których uczniów będę obserwować w czasie pracy?
W jakich momentach będę udzielać im informacji zwrotnej? 
W jaki sposób będę oceniać pracę uczniów?
Jakie zastosuję metody by ocenić i poinformować uczniów o stopniu osiągania celów?

Samoocena i ocena koleżeńska. Bieżąca obserwacja uczniów, wspieranie (patrz pkt. Podsumowanie)


Podsumowanie
5.       Dzielenie się wiedzą
Jak dowiem się, które umiejętności  uczniowie uznają za przydatne w przyszłości?  
W jaki sposób zachęcę uczniów do zastanowienia się nad  swoim uczeniem się?
Jakie zadam pytania, by uczniowie mogli podzielić  się spostrzeżeniami na temat swojego uczenia się? 
W jaki sposób umożliwię uczniom przedstawienie pytań i pomysły, które pojawiły się w czasie lekcji?
  1. Odczytanie listów – docenienie każdej pracy oklaskami i odpowiedź chętnych na pytanie: Co Wam się w tym liście szczególnie podobało? W razie potrzeby nauczyciele dopowiada, np. „Podobały mi się rozbudowane zdania, (tu cytat)”. „Zwróciłam uwagę na wiele informacji dotyczących historii”, „zauważyłam poetyckie opisy”. Ważne jest, by w każdej pracy dostrzec wartość.

6.       Refleksja
W jaki sposób ocenię na ile zostały osiągnięte cele lekcji?
Analiza prac uczniów, dyskusja z nauczycielami obserwującymi lekcję.
7.       Praca domowa
Jaką pracę domową zadam uczniom?
Brak pracy domowej.

Nuda

Rozmowa z dzieckiem

- Co robisz?
- Nic.
- A chciałabyś się pobawić?
- Nie.
- Masz przecież tyle zabawek, pobaw się.
- Nie.
- Wolisz się nudzić?
- Ja się nie nudzę, ja myślę.



 

Czasami trudno nam to stwierdzenie przyjąć tak po prostu. O czym myśli?
Dziecko potrzebuje czasu niezorganizowanego, wolnego, kiedy może pobyć samo z sobą lub wspólnie z rodzicami, rówieśnikami , rodzeństwem  decydować o tym, czym się będzie zajmowało. Dlaczego jest to takie ważne? Trudno sobie wyobrazić, by w zorganizowanym czasie dnia dziecko mogło znaleźć przestrzeń na kształtowanie swojej osobowości, poznanie swoich emocji, rozpoznanie zainteresowań. Zagospodarowanie czasu wolnego przez samo dziecko może być dla niego trudne, jeśli od wczesnego dzieciństwa nie jest do tego przyzwyczajane. Już niemowlęta  potrafią same wybierać sobie aktywności, jeśli mają taką stworzone po temu warunki:  uczą się chwytać wisząca lub leżąca w pobliżu zabawkę, obserwują kołyszący się nad łóżeczkiem kolorowy balonik, na spacerze przyglądają się drzewom, liściom, ludziom, samochodom, ćwiczą przewracanie się z brzuszka na plecy i odwrotnie, próbują siadać, potem chodzić. Nie potrzebują stałej stymulacji z zewnątrz, korzystają z możliwości jakie są im dane.  W tym okresie szczególnie ważna dla dziecka jest obecność drugiego człowieka, przy którym może czuć się bezpiecznie. Najczęściej tymi osobami są rodzice, czasami babcia lub opiekunka.  Dużo czasu przeznacza dziecko w tym wieku na obserwację dorosłych,  ich czynności i twarzy, przysłuchiwanie się ich głosom – w ten sposób tworzy w sobie własny obraz świata, relacji, zachowań, uczy się empatii, dostraja się do otoczenia.
Dziecko stopniowo usamodzielnia się, jest coraz mniej zdane na dorosłych. Zaczyna chodzić, biegać, eksplorować dostępną przestrzeń  i nawiązywać kontakty z innymi dziećmi. W domu wybiera sobie formę aktywności, w zabawie odgrywa różne role, często naśladując w nich dorosłych lub przetwarzając treści baśni, chce uczestniczyć w domowych czynnościach: zmywać, odkurzać, pomagać w pieczeniu ciasta i przygotowaniu posiłków.  Dziecko układa puzzle, maluje, lepi z plasteliny, ogląda obrazki w książkach, opowiada historyjki. Nadal warunki do tych zachowań kreują dorośli o od nich zależy, na ile te warunki sprzyjać będą rozwojowi dziecka, jego kreatywności, wyobraźni, samodzielności. To rodzice wychodzą z dzieckiem na spacer do lasu, na plac zabaw lub do znajomych.  To rodzice pozwalają (lub nie) obierać warzywa, myć naczynia, odkurzać. To rodzice zapewniają dostęp do gier, zabawek, farb i papieru, plasteliny itp. Dla dziecka  nadal obecność i zainteresowanie rodziców są najważniejsze. A jednocześnie rodzice mają dużo zaufania do dziecka – może ono samo wybierać, czym będzie się bawić i co będzie robić, często również – jakie zabawki znajda się w jego otoczeniu.  A to już nieco inny temat – jakie zabawki w jaki sposób wpływają na dziecko.   
A potem następuje taki moment, w którym wielu dorosłych uznaje, że dziecku należy zagospodarować czas, wypełnić go różnymi zorganizowanymi  zajęciami.  Najczęściej dzieje się tak, gdy dziecko idzie do szkoły, czasami już w okresie przedszkolnym. Zaczynamy się obawiać, że dziecko będzie się nudzić, że samo nie potrafi  zorganizować sobie zajęcia, a jeśli coś wymyśli, to może to być niebezpieczne, szkodliwe, niemądre. Czy to oznacza, że nagle tracimy zaufanie do swojego dziecka?
W organizowaniu dzieciom wolnego czasu nie musi być nic złego. Rozwijanie zdolności, budzenie zainteresowań, zapoznawanie dziecka z różnymi formami aktywności, zachęcanie do uczestniczenia w kulturze,  zapewnienie znajomości języków obcych może przynieść wiele korzyści i stać się kapitałem młodego człowieka w przyszłości.  Jednak warto  na wstępie zadać pytania:
  • Jakie motywy kierują nami dorosłymi?
  •  Jakie koszty poniesie dziecko?
  • Jak uczestnictwo w zajęciach dodatkowych wpłynie na jego rozwój,  poczucie własnej wartości,  samodzielność i umiejętność dokonywania wyborów i odpowiedzialności za nie?
  • Jaki wpływ ma dziecko na wybór  zajęć dodatkowych?
Motywy rodziców są bardzo różne i nie zawsze uświadomione.
„Ja nie miałam/em takich możliwości, więc niech moje dziecko z nich korzysta”, „Jako dziecko nie uczyłem się angielskiego i bardzo tego żałuję”, „Marzyłam, żeby chodzić na balet, uczyć się tańczyć, jednak rodzice nie mieli możliwości posyłać mnie na takie zajęcia”.  Te motywy są projekcją własnych  oczekiwań i potrzeb na dziecko. Wydaje nam się, że wiemy, co dla naszego dziecka jest dobre i co jest mu potrzebne. Czy jednak naprawdę?  Oczywiście warto zaproponować  udział w takich zajęciach dziecku,  może nawet namówić do pójścia „na próbę” na trening lub lekcję, jednak nie za wcześnie i nie na siłę.  Rozmawiałam z 4-letnią dziewczynką, która bardzo lubiła tańczyć (jak większość dzieci). Gdy tylko usłyszała muzykę, zaczynała się poruszać z wdziękiem i do taktu, wykonywała ruchy rączkami  i krążyła po całym pokoju, a na jej buzi malował się zachwyt.  Z radością przyjęła propozycję uczestniczenia w zajęciach baletowych. Jej stosunek do tańca zmienił się jednak  bardzo szybko, już po trzech lekcjach zaczynała płakać zaraz po wyjściu z domu. Skarżyła się, że bolą ją palce, że pani wyśmiewa ją i beszta, że nie może tańczyć tak jak by chciała. W grupie było kilkanaście dziewczynek.  Zdecydowana większość z nich wchodziła na salę ze łzami w oczach, niechętnie,  a tylko kilka było zdaniem pani instruktorki utalentowanych. Moja czterolatka szybko skończyła przygodę z baletem. Może było dla niej za wcześnie, może pani była nieodpowiednia, a może balet nie jest tym, co rzeczywiście ją interesuje.

Bo balet to nie swobodny taniec.  Zmuszanie dziecka do kontynuowania  lekcji byłoby szkodliwe, jak każdy nieuzasadniony przymus. Choć mógłby ktoś powiedzieć, że przecież należy uczyć dziecka konsekwencji i wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i odpowiedzialności za własne decyzje.  Tak, jednak nie w ten sposób.
„Mam tyle pracy, że muszę zagospodarować czas dziecku”, „Potrzebuje mieć więcej czasu dla siebie” – do takiego uzasadnienia rodzicom może być trudno się przyznać,  często jest to motyw, który dorośli wypierają ze swojej świadomości, zastępując go „dobrem dziecka”.  Współcześni młodzi rodzice pracują często ponad miarę – bo trzeba spłacić kredyt, zapewnić rodzinie życie w dobrobycie, odłożyć na wspaniałe wakacje,  zabezpieczyć się materialnie na przyszłość. Nie maja czasu na wspólne z dzieckiem gry i zabawy, spacery, domowe czynności, rozmowy.  Zajęcia  dodatkowe staja się swojego rodzaju „przechowalnią” ,  a jednocześnie rodzice mogą sobie i dziecku tłumaczyć, że dziecku jest to potrzebne, że to dla jego dobra.   W takiej sytuacji tych zajęć jest zwykle dużo i są one różnorodne – tenis, gra na instrumencie, języki obce, kursy szybkiego czytania itp. Znam siedmioletnie dzieci, które są wożone z zajęć na zajęcia i swój „dzień pracy” kończą około 20.00. Czy rzeczywiście jest to dziecku potrzebne?  Czy czuje się dzięki temu kochane? Czy ma zapewnione poczucie bezpieczeństwa i akceptacji?  Nie wszystko można odłożyć na później. Myślenie i  troska o zabezpieczenie przyszłości jest zrozumiałe, jednak... dzieciństwo jest tu i teraz, pięciolatek czy siedmiolatek już nigdy nie będzie ponownie pięciolatkiem czy siedmiolatkiem.  Miłości, zainteresowania, wspólnego spędzania czasu i uwagi, które są mu potrzebne tu i teraz, nie da się przełożyć na później i nie uda się nadrobić straconego czasu.  To jedna z nielicznych spraw, które są tylko raz – tylko raz możemy zobaczyć, jak nasze dziecko stawia pierwsze kroki, jak po raz pierwszy mówi słowo, jak po nieporadnie jedzie na rowerze, jak zapisuje pierwsze zdanie w zeszycie, jak wspina się na drzewo lub wchodzi samo po schodach.  Jak zaczyna dyskutować o rzeczach ważnych, o sensie życia i o śmierci.  Jak martwi się tym, że ktoś go nie lubi. Jak cieszy się z czegoś, co mu się po raz pierwszy udało.  Rodzice mogą być przy tym obecni lub nie, dla dziecka ich obecność, zainteresowanie  i aprobata są bardzo ważne. Jeśli  nie uszyska ja tego od rodziców – będą szukać gdzie indziej.  
Dla dziecka przed okresem dojrzewania relacje z rodzicami są niezwykle ważne, a odpowiadają za ich budowanie dorośli. Ze strony dziecka gotowość do okazywania miłości oraz potrzeba miłości, akceptacji i przynależności są bardzo silne i naturalne.  Rodzicom może wydawać się, że dziecko powinno rozumieć, że poświęcenie dla rodziny jest przejawem miłości i  doceniać ich wysiłek, zaangażowanie w pracę, być wdzięczne za warunki w jakich żyje.  „Masz wszystko, czego zapragniesz, kupuję ci każda zabawkę/ tablet/komputer/grę, jakiej tylko zapragniesz. Wiesz ile dzieci zazdrości ci tego, że możesz chodzić na zajęcia dodatkowe?” – a dziecko pragnie czegoś innego, czego nie da się zastąpić gadżetami.  Opowiem osobistą historię.
Moim przyjacielem i autorytetem był tata.  Mam mnóstwo wspomnień z dzieciństwa: tata rozbija kasztany, żebym miała łaciate koniki, jego koszula jest potem tak poplamiona sokiem z kasztanów, że nie daje się doprać. Jedziemy na ryby, uczę się zarzucać wędkę i zahaczam o taty ucho, leje się krew, a tata się śmieje. Razem budujemy wędzarnię nad Sanem, rozstawiamy namiot. Tata uczy mnie zmieniać biegi w samochodzie – mam jakieś 12 lat. Mam 6 lat, jeżdżę z tatą na kurs żeglarski  - naprawiamy i malujemy żaglówkę. Pływamy na jachcie. Robimy zdjęcia, a potem uczę się je  wywoływać. Rodzice grają w brydża ze znajomymi, siedzę obok taty i poznaję zasady – wyjaśnia mi je po cichu. Co było w tym najważniejsze? RAZEM – budowanie silnych relacji może odbywać się tylko razem, w bezpośrednim kontakcie, rozmowach, wspólnym działaniu. 

Oprócz tego, co robiliśmy razem miałam wiele wolnego czasu i swobody.  We wspomnieniach żywe są szczególnie wakacyjne wyjazdy w Bieszczady - kilkoro dzieciaków w różnym wieku i ojcowie wędkarze, bez prądu, w namiotach, wieczorem ognisko, jako pożywienie – głównie ryby. Do najbliższej wsi – 4 kilometry.  Nuda? Nie, nasza dziecięca kreatywność  nie miała granic. Zajęci wędkowaniem tatusiowie pozostawiali nam całkowitą swobodę – wymyślaliśmy zabawy, penetrowaliśmy otoczenie, a jednocześnie mimochodem uczyliśmy się orientacji w terenie, odpowiedzialności, oceny ryzyka, negocjowania, radzenia sobie z problemami. Podejmowaliśmy wyzwania i byliśmy szczęśliwi. 
Czy współczesne dzieci spędzając wakacje z rodzicami w hotelu na zorganizowanych wczasach z animacją maja szansę nabyć takie kompetencje?  Czy dzieci, które mają wypełniony czas poprzez zajęcia pozalekcyjne uczą się odpowiedzialności, gospodarowania czasem, samokontroli? Czy budują w ten sposób relacje z rodzicami? Czy rodzice uczą się ufać swoim dzieciom?
Konsekwencje  zaniedbań w budowaniu relacji w tym okresie życia ponoszą obie strony. Mówimy o nudzie i zagospodarowaniu czasu dziecku, wykroczyłam znacznie poza ten temat, za co przepraszam, ale bez szerszego kontekstu trudno  byłoby zrozumieć, dlaczego nuda połączona z dobrymi relacjami jest potrzebna i warunkuje w miarę łagodne przejście przez najtrudniejszy czas w życiu nastolatka i rodziców  - okres buntu i poszukiwania własnej tożsamości.
„Wiem, co dla mojego dziecka jest dobre i co pomoże mu w dorosłym życiu” – czyli dziecko jako inwestycja na przyszłość.  W tym momencie przypomina mi się jeden z moich uczniów. Rodzice prawnicy, zaplanowana przyszłość („Jak będziesz duży, to przejmiesz moja kancelarię”) . Syn skończył prawo, jego siostra również, lecz żadne z nich nie pracuje w tym zawodzie. Zaspokoili potrzeby rodziców, udowodnili im, że stać ich na to, a potem wybrali własną drogę. Nam dorosłym wydaje się, że wiemy, co dziecku będzie potrzebne, jakie umiejętności i jakie wykształcenie umożliwią mu zrobienie kariery zawodowej, osiągnięcie w życiu sukcesu. Kochamy swoje dzieci i dbamy o ich przyszłość. Czy jednak wiemy, jakie kompetencje, jaka wiedza i jakie umiejętności będą potrzebne naszym dzieciom, gdy wejdą w dorosłe życie w połowie XXI wieku? Pomyślmy o tym, co z naszej szkolnej i pozalekcyjnej kariery przydaje się obecnie. Elastyczność, krytyczne myślenie, samodzielność, przedsiębiorczość, umiejętności interpersonalne, umiejętność uczenia się, ciekawość, kreatywność, logiczne myślenie, otwartość, odpowiedzialność – to kompetencje, które przydają się niezależnie od okoliczności i zmian, jakie zachodzą w świecie. A te zmiany są szybkie i zaskakujące. Czy jednak takie właśnie umiejętności kształcimy na zorganizowanych zajęciach i w szkole? Niektóre z nich - tak, ale jakby na marginesie.  Jeden z moich synów wykazał się przedsiębiorczością, kiedy zamiast na zajęcia z języka niemieckiego chodził na spotkania z przyjaciółmi, a pieniądze na kurs językowy przeznaczał na zupełnie inne cele.  Niektórzy uczniowie kreatywność kształcili tworząc ściągawki i umieszczając je w różnych dziwnych miejscach (np. na suficie).  Umiejętności interpersonalne dzieci ćwiczą na przerwach w szkole, wtedy negocjują, wyrażają swoje zdanie, zawierają sojusze i kompromisy.
Dziecko kształci kompetencje wówczas, gdy może odkrywać i realizować swoje zainteresowania, kiedy może samodzielnie decydować o tym, co i w jaki sposób będzie robić i kiedy jego działania są źródłem satysfakcji.  
„Trzeba dziecku zorganizować, żeby nie miało czasu na głupoty” – niestety, nic z tego nie wyjdzie!  Nuda, czas na swobodna zabawę i otoczenie, w którym nie ma nadmiaru zabawek , wyzwala w dzieciach kreatywność, zachęca do posługiwania się własną wyobraźnią, rozwija logiczne myślenie i co szczególnie ważne – uczy oceny ryzyka. Dziecko, które jest ślepo  posłuszne zakazom i  nakazom w szkole, w domu i na zajęciach dodatkowych  nie może stać się jednostka samosterowną.  W Niemczech zastanawiano się, dlaczego w ostatnich latach drastycznie wzrosła  urazowości u dzieci i młodzieży.  Naukowcy stwierdzili[1], że „trzymanie dziecka pod kloszem”  uniemożliwia wykształcenie niezbędnych do życia   mechanizmów samokontroli  i oceny ryzyka. Jeśli dziecko nie ma okazji wspinania się na drzewo  pod dyskretną kontrolą  dorosłych,  przy ich wsparciu, to prawdopodobnie wymknąwszy się rodzicom wejdzie zbyt wysoko lub nigdy nie podejmie tego  (ani innego) wyzwania.
Dbanie o to, by dziecko nie nudziło się - to znaczy nie miało okazji do samodzielnego zagospodarowania wolnego czasu – czyni z niego niesamodzielną i podatna na wpływy jednostkę. Taki człowiek oczekuje, że decyzje będą podejmowane za niego, że ktoś inny wypełni mu czas w sposób atrakcyjny, zapewni  rozrywki, wskaże drogę postępowania.  Korzystają z tego reklamodawcy, telewizja zapewnia sobie oglądalność, sekty zyskują wyznawców a subkultury oddanych zwolenników.  A jeśli to nie wystarcza – młodzi ludzi w okresie dojrzewania podejmują zachowania ryzykowne.
Nie jestem przeciwna wspieraniu rozwoju dziecka przez uczestnictwo w zajęciach dodatkowych, jednak jak we wszystkim, należy tu zachować zdrowy rozsądek. Pozwólmy dziecku podejmować decyzję, pozwólmy mu wycofać się, jeśli będzie tego chciało   i zachęcajmy do uzasadnienia takiego wyboru. Nasze dzieci wymkną się spod kontroli i wpływu rodziców, najczęściej dzieje się tak w okresie dojrzewania – i cóż wtedy pocznie młody człowiek, który nie poznał smaku wolności i konsekwencji, jaka niesie ona ze sobą w bezpiecznych warunkach?  Jeśli dotąd miał czas zaprogramowany przez dorosłych, jak poradzi sobie z wywalczonym w okresie buntu wolnym czasem?




[1] https://www.dkv.com/gesundheit-kinder-unfaelle-vergiftungen-beschreibung-12303.html